2 lutego 2010

i don't want to sleep alone

przez jedną piosenkę w radiu, a usłyszaną dzięki novice w audycji prywatna kolekcja na trójce, przypominam sobie tą ciepłą ostatnią noc na open'erze 08. koncert oszibarack w namiocie tuż przed massive attack. tęsknię wciąż za gdynią, za ciepłem w powietrzu, na skórze, za słońcem, za morzem, za wszystkimi ludźmi, z którymi mam mnóstwo bardzo miłych wspomnień. równocześnie wiem, że już tak nie będzie, nie powtórzą się już te dni. klimat będzie już inny, zespoły nie te.

i my będziemy też inni.

bardzo szybko odzyskuję równowagę. myślę, że dorastam, wreszcie radzę sobie z pewnymi uczuciami i emocjami. potrafię podejść do sprawy w miarę obiektywnie i bez niepotrzebnego dramatyzmu, którego jest we mnie coraz mniej.

moja torebka jest ciężka od przewodników po anglii.


1 komentarz:

  1. Tu e. też słuchałam prywatnej kolekcji i kiedy Novika opowiadała o oszibarack zatęskniłam za Tobą jeszcze bardziej niż zwykle... Cieszę się, że udaje Ci się okiełznać swoje wewnętrzne żywioły, jednak mimo tego, nie zmieniaj się, inność (zwłaszcza ta spokojniejsza) w Twoim wykonaniu chyba nie jest na dłuższą metę- i to dobrze!!! Czym byłby świat bez zwariowanych Sonikowych tekstów i bez Pancakes from Leon

    OdpowiedzUsuń