wczesna godzina, pędzący pociąg, za oknem ulewa, książka na kolanach, suburban war w słuchawkach. the suburbs arcade fire okazuje się idealną płytą w podróży, ale także najważniejszym albumem tego lata.
lato odeszło na dobre, czas na ciepłe skarpetki i za duże bluzy z kapturami.