mam pewien plan. dobrze, że chociaż to.
czekam na dzień, w którym nikt nie będzie wchodzić do mojego pokoju, kiedy potrzebuję być zupełnie sama. zdaję sobie sprawę z tego, że mogę kiedyś żałować tych słów, ale w tym momencie jedyne czego chcę to odrobiny prywatności, odrobiny samotności.
włączam trochę zapomniany przeze mnie album scarlet's walk i dochodzę do wniosku, że jest to moja ulubiona płyta tori.
szukam jakiejś stałej, czegoś, co zawsze będzie i nigdy się nie zmieni.
czekam na dzień, w którym nikt nie będzie wchodzić do mojego pokoju, kiedy potrzebuję być zupełnie sama. zdaję sobie sprawę z tego, że mogę kiedyś żałować tych słów, ale w tym momencie jedyne czego chcę to odrobiny prywatności, odrobiny samotności.
włączam trochę zapomniany przeze mnie album scarlet's walk i dochodzę do wniosku, że jest to moja ulubiona płyta tori.
szukam jakiejś stałej, czegoś, co zawsze będzie i nigdy się nie zmieni.
Jedyną stałą jest to, że wszystko się zmienia.
OdpowiedzUsuńTak jak śpiewają Placki: the only thing you can rely on is that you can't rely on anything.
Nie wiem, jaki jest plan, ale cholernie Ci zazdroszczę, że go masz. Trzymam kciuki, żeby wypalił:*
pochwalę się planem jak wszystko się uda :)
OdpowiedzUsuńWięc niech się udaje, bo jestem strasznie ciekawa:)
OdpowiedzUsuńto też moja ulubiona płyta ;)
OdpowiedzUsuń