Ten moment, kiedy wychodzę z rozmowy kwalifikacyjnej, idę prosto do łazienki i zanurzam całą twarz w zimnej wodzie. Mówię sobie wtedy, że tak naprawdę nic nie muszę.
Bilet na pociąg, które zostawiam w książce z biblioteki. Z 1 stycznia 2011 w Cząstkach elementarnych. Niech ktoś dopisze sobie do tego jakąś historię.
Zauważyłam, że życie składa z się z małych mniej lub bardziej znaczących momentów. Nie tworzy dla mnie teraz większej całości.