nie jestem teraz w stanie dać komukolwiek więcej niż przyjaźń. choć to i tak dla mnie bardzo wielkie słowo i ogromna zawartość. w pewnym sensie zawsze byłam samotnikiem, który od czasu do czasu potrzebuje kontaktu z osobami, które rozumieją.
jestem teraz w takim punkcie, że nie potrafię z kimkolwiek stworzyć zdrowej relacji. jestem emocjonalnie pusta. nikt nie jest w stanie w tej chwili sprawić, żebym poczuła cokolwiek związanego z miłością. (już nawet to słowo brzmi dla mnie śmiesznie).
jedyną przyjemnością jest dla mnie selector, który już w ten piątek.
jestem teraz w takim punkcie, że nie potrafię z kimkolwiek stworzyć zdrowej relacji. jestem emocjonalnie pusta. nikt nie jest w stanie w tej chwili sprawić, żebym poczuła cokolwiek związanego z miłością. (już nawet to słowo brzmi dla mnie śmiesznie).
jedyną przyjemnością jest dla mnie selector, który już w ten piątek.
ja nie wiem czy kiedykolwiek będę w stanie stworzyć z kimś jakikolwiek związek.
OdpowiedzUsuńwiesz, siostro, a może to czas nie ten, i potrzebujesz go więcej, jeszcze więcej?
OdpowiedzUsuńja może będę, ale jakikolwiek to dobre określenie. pewnie jakiś mega poryty z którego ostatecznie nie będę zadowolony.
OdpowiedzUsuńyouthless, minęło już naprawdę dużo czasu. to nie w tym tkwi problem.
OdpowiedzUsuńja bym chciała chociaż ten poryty, rly.
OdpowiedzUsuńtaaak, oczywiście.
OdpowiedzUsuń