dzień, w którym w zupełnie inny, nowy sposób dociera do mnie special needs i chcę słuchać tej piosenki na okrągło. dzień, w którym zadaję sobie pytanie co ja do cholery wyprawiam ze swoim życiem, dzień w którym nic nie robię poza czytaniem, słuchaniem i oglądaniem. i w końcu dzień, w którym mam ochotę wreszcie się ogarnąć, ale w końcu tego nie robię.
wiem, że zostało mi niewiele czasu. i wiem też, że nie chcę, żeby to wszystko tak wyglądało, ale nie mam siły. a najczęściej pojawiające się pytanie w mojej głowie to po co.
grunt, żebyś słuchała dobrych rzeczy.
OdpowiedzUsuńdobre podejście, youthless ;)
OdpowiedzUsuń