22 października 2012

Doused

Szuranie liśćmi już nie robi takiego wrażenia jak kiedyś. Pójście spać nie sprawia, że jak się obudzę wszystkie problemy znikają. Zaczynam się powoli czuć na swój wiek, może nawet na więcej.

Kieszenie pełne biletów z innego miasta. Ten wyjazd był dobry. Dużo ludzi, miejscówek, alkoholu, chwile kiedy nie pamiętałam o niczym, co zostawiłam tutaj. Za tydzień miasto K.

Słucham w kółko tej samej płyty.

1 komentarz: