Ten czas, pogoda, zapach powietrza przypomina mi coś. Nie wiem dokładnie co, ale podświadomie czuję, że za tym tęsknię i mi tego brakuje.
Chciałabym wrócić na studia, do czasu sprzed kilku lat. Sytuacja w pracy strasznie mnie stresuje, w pewnym sensie nie potrafię sobie z nią poradzić i zaczynam szukać winy w sobie, bo może tak naprawdę to ja jestem jej przyczyną i wszystkie moje kompleksy. I brak pewności siebie.
Nie potrafię wysiedzieć, gdy mam wolny dzień.
Słucham dużo dream popu/shoegaze'u.