9 listopada 2010

all we gotta do is be brave and be kind

to jest ten jeden moment, jedna chwila, w której sobie uświadamiam, że za kilka dni pierwszy raz zobaczę i usłyszę na żywo jeden z ulubionych zespołów. tak jakby wszystko było na swoim miejscu. szkoda, że to uczucie bardzo szybko umyka.

chciałabym posiadać moc, dzięki której mogłabym uciszać każdą osobę, której głos i wypowiedzi mnie wkurwiają. tak po prostu móc zamknąć jej usta, żeby nic więcej nie mogła już do mne powiedzieć.

paczki papierosów, wódki i dobrej rozmowy. tego ostatnio mi brakuje.

5 komentarzy:

  1. uch, gdybym mogła, zaoferowałabym. naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  2. mógłbym skopiować cały ten wpis do siebie, ale byłoby to trochę głupawe jednak.

    OdpowiedzUsuń
  3. A propos wódki, papierosów i rozmów - może jednak powinnam pomyśleć o tym sylwestrze.

    OdpowiedzUsuń
  4. też by czasem przydał mi się taki pilot z przyciskiem "mute", żeby wyciszać większość osób wokół siebie.
    niezapomnianego koncertu życzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. @bzium: TAK!!11 pomyśl o koszulce z forever alone na urodziny!

    OdpowiedzUsuń