to jest ten jeden moment, jedna chwila, w której sobie uświadamiam, że za kilka dni pierwszy raz zobaczę i usłyszę na żywo jeden z ulubionych zespołów. tak jakby wszystko było na swoim miejscu. szkoda, że to uczucie bardzo szybko umyka.
chciałabym posiadać moc, dzięki której mogłabym uciszać każdą osobę, której głos i wypowiedzi mnie wkurwiają. tak po prostu móc zamknąć jej usta, żeby nic więcej nie mogła już do mne powiedzieć.
paczki papierosów, wódki i dobrej rozmowy. tego ostatnio mi brakuje.
uch, gdybym mogła, zaoferowałabym. naprawdę.
OdpowiedzUsuńmógłbym skopiować cały ten wpis do siebie, ale byłoby to trochę głupawe jednak.
OdpowiedzUsuńA propos wódki, papierosów i rozmów - może jednak powinnam pomyśleć o tym sylwestrze.
OdpowiedzUsuńteż by czasem przydał mi się taki pilot z przyciskiem "mute", żeby wyciszać większość osób wokół siebie.
OdpowiedzUsuńniezapomnianego koncertu życzę.
@bzium: TAK!!11 pomyśl o koszulce z forever alone na urodziny!
OdpowiedzUsuń