mam pewien plan. dobrze, że chociaż to.
czekam na dzień, w którym nikt nie będzie wchodzić do mojego pokoju, kiedy potrzebuję być zupełnie sama. zdaję sobie sprawę z tego, że mogę kiedyś żałować tych słów, ale w tym momencie jedyne czego chcę to odrobiny prywatności, odrobiny samotności.
włączam trochę zapomniany przeze mnie album scarlet's walk i dochodzę do wniosku, że jest to moja ulubiona płyta tori.
szukam jakiejś stałej, czegoś, co zawsze będzie i nigdy się nie zmieni.
czekam na dzień, w którym nikt nie będzie wchodzić do mojego pokoju, kiedy potrzebuję być zupełnie sama. zdaję sobie sprawę z tego, że mogę kiedyś żałować tych słów, ale w tym momencie jedyne czego chcę to odrobiny prywatności, odrobiny samotności.
włączam trochę zapomniany przeze mnie album scarlet's walk i dochodzę do wniosku, że jest to moja ulubiona płyta tori.
szukam jakiejś stałej, czegoś, co zawsze będzie i nigdy się nie zmieni.